sobota, 20 listopada 2010

nie zawiodę cie i uwierze.

tak bardzo się od siebie różniliśmy. niczym do siebie nie pasowaliśmy. byliśmy jak puzzle z oddzielnych układanek. żadna nasza część nie pasowała do drugiej. sprawiliśmy, że teraz jesteśmy tak strasznie podobni do siebie. kiedy się obejmujemy stajemy się jednością, działającą w miłosnej symbiozie. nie potrafimy bez siebie zyc. z jednej strony to troche dziwne uczucie kiedy nie moge zasnac, przedtem nie uslyszawszy w telefonie twojego delikatnie zachrypnietego glosu, mowiacego czule dobranoc. kiedy nie czuje twojej bliskosci, odczuwam pewnego rodzaju samotnosc. kochanie, co ja zrobie, kiedy ciebie przy mnie nie bedzie? kiedy nie poczuje muskajacych po moich policzkach twoich zziebnietych dłoni, zpierzchnietych z zimna ust calujacych bezwiednie moje wargi, dłoni zamykającej się w mojej, twoich długich palcy rozczesywujących zaplątne przez jesienny wiatr włosy. jestem niepoważna. kiedy nam się tak dobrze wiedzie, ja mysle juz o najgorszym. przepraszam, nie potrafię inaczej! kochanie, ufam ci, ale okropnie sie boje co bedzie potem. ty cały czas trwasz w przekoniu, ze bedzie zawsze tak dobrze jak teraz. tez bym tak chciala, wierzysz mi? obiecaj mi, ze bedziemy nasza milosc pielegnowac, najlepiej jak potrafimy, ze nie zapomnimy o sobie. wiele razy mi powtarzasz, ze mam sie tym nie zadreczac, ze kochasz mnie nad zycie, spelnisz moje najskrytsze marzenia. nawet nie wiesz, ze jestes własnie tym marzeniem. zawsze chcialam miec kogos, kto okaze mi czulosc, przyjdzie kiedy tylko bede go potrzebowac, przesiedzi ze mna pol dnia, kiedy ja bede plakac i rozczulac sie nad soba, i swoim zyciem.
przepraszam, ze nie wierze, bede starac się uwierzyć ukochany!
a kiedy nadejdzie czas, naszej rozłąki, łzy popłyną po mojej twarzy, bo stracę kogoś niezastąpionego!

bezustannie kochaj mnie. 

9 komentarzy:

  1. Podobno związki dwóch przeciwieństw trwają najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooj, skoro jest tak cudowny jak to tutaj opisujesz nie zostawi Cię na pewno :)
    Życzę Ci tego z całego serca! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. pomogłaś, pomogłaś :)
    Litanie mi nie złą szczeniłaś :DD

    Twój post jest taki romantyczny !
    Meeeeega : *

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, pięknie opisałaś to jakże cudowne, szalone, gorące uczucie^^
    Szczęścia:))

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuje! dziękuje! dziękuje! :):*

    OdpowiedzUsuń
  6. nie można tak, ej! ciesz się chwilą. myśląc w ten sposób, sama na siebie ściągasz najgorsze. jest fajnie. będzie fajnie!

    wiem, że łatwo mówić: "nie zadręczaj się". sama bowiem miewam czarne myśli. ale te czarne myśli wielokrotnie okazują się przesadzone. nie warto!

    wyobraziłam was sobie. ładnie współgracie z jesiennym krajobrazem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. strasz przed bólem bywa gorszy niż sam ból. nie watro bać się na zapas. na zapas warto się cieszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. faajne !
    zapraszam do mnie : http://jassiewhite.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń