niedziela, 17 lipca 2011

wyjazd...

Kochani, wyjeżdżam na niecały tydzień z moimi ukochanymi dziewczynami na wakacje, nad jezioro. Modlę się o ładną pogodę, ciepłą wodę i cudowny klimat! Wszystkie rzeczy upchnięte do torby, ledwo co się zapina, ale wszystkie sukienki, bluzki, czy też sweterki mają odrobinę miejsca w torbie, dzięki Bogu. Czy Wy też pakując się macie myśl przewodnią "Czegoś zapomniałam, tylko czego?" ?
Kurczę, już się nie mogę doczekać... :)


A teraz  link do naprawdę świetnego bloga http://sera.blox.pl/html, klikajcie i czytajcie, Krzysiek ma naprawdę talent do pisania, ja go nieco wspomagam, tak więc i Wy wspomóżcie nas czytaniem... :)


Trzymajcie się ciepło.
Mam nadzieję, że wyjazd przyniesie ukojenie, na mój ból.

9 komentarzy:

  1. Miłego wyjazdu! Napewno zapomnisz o całym tym bólu który niedawno cię spotkał. W towarzystwie zazwyczaj tak się dzieje. Życze Ci właśnie tego :*

    OdpowiedzUsuń
  2. życzę wspaniałej pogody i zabawy, niech ten wyjazd będzie udany, oby ukoił Twój ból, koniec przyjaźni to niełatwa sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę Ci bardzo udanego wyjazdu!
    Dziękuję za taki cudowny komentarz, który u mnie niedawno zostawiłaś. Właśnie takie słowa działają na mnie jak paliwo wypełniające bak samochodu. Stawiam nowe cele. Uwielbiam to robić. Dzięki temu nigdy się nie nudzę a zawsze, gdy walka jest wygrana osiągam satysfakcję. Cieszę się, że myślimy podobnie.

    Pozdrawiam
    V

    PS: cóż to za ból?

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłego, cudownego, szaleńczego, dzikiego i niezapomnianego tygodnia w towarzystwie przyjaciół życzę. Z całego serduszka wspomagam też modlitwy o klimat z Miami. c:

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę udanego wyjazdu, oby pogoda wam dopisała!
    Mnie zawsze trapi myśl: "O czym zapomniałam?", zazwyczaj na miejscu się okazuje, o czym nie raz się niestety przekonałam, ale ja mam po prostu do tego talent.

    Z pewnością zajrzę na jego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę zazdroszczę :)
    A nad jakie jeziorko, jeśli można wiedzieć?
    Oo tak, nawet gdy wybieram się do centrum handlowego, to przy wyjściu dopada mnie myśl "Czegoś zapomniałam... napewno!". Ha, ha.

    Życzę Ci "zagojenia ran" i udanego wyjazdu.
    Kochana, co ja bez Ciebie pocznę? <3

    Pozdrawiam
    Twój Martuś ;)
    Kocha

    OdpowiedzUsuń
  7. czasem nawet krótki wyjazd pomaga.

    nominowałam Cię do jakiejs zabawy - Lovely Blog Award :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oby było Ci tam fajne, obyś odpoczęła. <3

    OdpowiedzUsuń